Opublikowano

Dron w ochronie obiektów — od obchodu do autonomicznego monitoringu

DJI Dock 3 i dron Matrice 4TD w systemie ochrony obiektu przemysłowego

Autonomiczny dron ze stacją dokującą może uzupełnić ochronę dużego obiektu: wykonywać zaplanowane naloty, sprawdzać alarmy z powietrza i przekazywać operatorowi obraz dzienny oraz termowizyjny. Nie zastępuje jednak całego systemu bezpieczeństwa ani decyzji człowieka. Największą wartość daje wtedy, gdy współpracuje z CCTV, ochroną obwodową, siecią i procedurami reakcji.

Ochrona wielu zakładów przemysłowych, magazynów, centrów logistycznych czy rozległych terenów nadal opiera się na sprawdzonym modelu: pracownik ochrony wykonuje obchód wyznaczoną trasą, kontroluje bramy, ogrodzenie i newralgiczne miejsca, a w określonych punktach potwierdza swoją obecność.

Za godzinę sytuacja się powtarza.

Problem w tym, że pomiędzy kolejnymi obchodami teren nadal żyje. Ochroniarz widzi przede wszystkim to, co znajduje się w miejscu, w którym właśnie przebywa.

Autonomiczny dron ze stacją dokującą pozwala uzupełnić ten model, a część rutynowych zadań wykonywać inaczej. Nie chodzi o prostą zamianę ochroniarza na drona.

Chodzi o zmianę okresowego obchodu w system regularnego, automatycznego pozyskiwania informacji o chronionym obiekcie.

Nalot nawet co około 30 minut

Przykładem takiego rozwiązania jest połączenie DJI Dock 3, Matrice 4D lub 4TD oraz platformy FlightHub 2.

Dron może automatycznie wystartować ze stacji, wykonać wcześniej przygotowaną misję, wrócić do Docka, naładować akumulator i przygotować się do kolejnego zadania.

Według danych producenta ładowanie akumulatora Matrice 4D Series od 15% do 95% w temperaturze 25°C trwa 27 minut. W takich warunkach jest to minimalny odstęp pomiędzy dwiema operacjami. Przy odpowiednio zaprojektowanych krótkich misjach daje to możliwość planowania nalotów nawet co około 30 minut. W praktyce harmonogram zależy również od czasu lotu, pogody, temperatury, stanu akumulatora i wymaganej rezerwy bezpieczeństwa.

Jeden nalot może obejmować ogrodzenie i bramy. Kolejny parking i place składowe. Następny infrastrukturę techniczną. Wszystko odbywa się według przygotowanych misji, bez każdorazowego ręcznego rozkładania i uruchamiania zestawu.

Intensywny charakter pracy widać również w konstrukcji akumulatorów. Producent deklaruje 200 cykli dla akumulatora Matrice 4E/4T oraz 400 cykli dla akumulatora Matrice 4D/4TD.

Nalot → powrót → automatyczne ładowanie → gotowość → kolejny nalot.

To nie jest dron, którego podstawowym miejscem przechowywania ma być walizka. To urządzenie projektowane przede wszystkim do regularnej pracy.

Zobacz również: DJI Dock 3 — kiedy automatyczne misje mają sens?

Nie tylko zobaczyć. Wykryć.

Samo automatyczne wykonywanie nalotów jest dopiero początkiem. Znacznie ważniejsze staje się pytanie: co zrobić z informacjami zebranymi przez drona?

FlightHub 2 służy do zarządzania urządzeniami, trasami, transmisją i danymi z misji. Platforma obsługuje również mechanizmy automatyzacji, analizę materiałów oraz integrację algorytmów zewnętrznych. W zależności od wersji i konfiguracji system może pomagać wykrywać obiekty lub anomalie i kierować uwagę operatora na sytuacje wymagające weryfikacji.

To istotna zmiana w podejściu do monitoringu. Nie chcemy tworzyć operatorowi kolejnego ekranu, na który musi bez przerwy patrzeć. System powinien pomagać odpowiedzieć na prostsze pytanie:

„Czy wydarzyło się coś, czym powinienem się zainteresować?”

Termowizja może zobaczyć to, czego nie zauważy patrol

W ochronie obiektów szczególnie interesujący jest Matrice 4TD wyposażony w kamerę termowizyjną.

Człowiek wykonujący nocny obchód może nie zauważyć osoby znajdującej się w słabo oświetlonej części terenu. Jeszcze trudniej dostrzec przegrzewający się element instalacji, nietypowe źródło ciepła czy początki zjawiska mogącego prowadzić do pożaru.

Kamera termowizyjna dostarcza inną warstwę informacji, dlatego jej zastosowania nie należy ograniczać do „widzenia w nocy”. W odpowiednio skonfigurowanym systemie może wspierać zarówno ochronę obiektu, jak i wykrywanie anomalii temperaturowych infrastruktury.

Dron podczas jednego nalotu może więc wykonywać zadania z pogranicza ochrony, monitoringu i inspekcji technicznej. Obraz termowizyjny pozostaje jednak materiałem do interpretacji — nie jest sam w sobie diagnozą techniczną.

Zobacz również: jak dobrać drona do inspekcji termowizyjnej.

Jest 02:17. System wykrywa zdarzenie przy ogrodzeniu

System ochrony obwodowej wykrywa zdarzenie.

W tradycyjnym modelu operator sprawdza dostępne kamery. Jeżeli nie może jednoznacznie ocenić sytuacji, wysyła patrol. Patrol jedzie przede wszystkim po to, aby odpowiedzieć na pytanie: co właściwie się wydarzyło?

Po dołączeniu autonomicznego drona Matrice 4TD może zostać skierowany do wskazanego obszaru. Operator otrzymuje dodatkową perspektywę z powietrza oraz obraz termowizyjny. Może zweryfikować, czy przy ogrodzeniu znajduje się człowiek, samochód, zwierzę czy inne źródło alarmu. Dopiero wtedy podejmowana jest decyzja o dalszej reakcji.

Patrol nie musi jechać wyłącznie po to, żeby sprawdzić alarm. Może jechać do zdarzenia, które zostało wcześniej zweryfikowane.

W ochronie obiektu minuty mają znaczenie.

Dron nie zastępuje CCTV. Powinien z nim współpracować

Autonomiczny monitoring łatwo sprowadzić do prostego równania: dron + Dock + oprogramowanie = system ochrony. W praktyce dron powinien stać się kolejnym elementem istniejącego ekosystemu bezpieczeństwa.

Na obiekcie mogą już działać kamery CCTV, kontrola dostępu, system alarmowy, ochrona obwodowa, czujniki i infrastruktura sieciowa. Największy potencjał pojawia się wtedy, gdy te elementy współpracują:

  1. czujnik lub kamera wykrywa zdarzenie,
  2. monitoring naziemny dostarcza pierwszy obraz,
  3. dron sprawdza sytuację z powietrza,
  4. termowizja dodaje kolejną warstwę informacji,
  5. system przekazuje dane operatorowi,
  6. człowiek podejmuje decyzję i uruchamia procedurę reakcji.

Technologia nie musi usuwać człowieka z procesu. Powinna sprawić, że otrzyma on więcej informacji i otrzyma je szybciej.

Kilka obiektów. Jedno centrum dowodzenia

Kolejną zaletę widać dopiero wtedy, gdy przestaniemy myśleć o pojedynczym dronie.

FlightHub 2 pozwala zdalnie zarządzać kompatybilnymi urządzeniami i operacjami. Dzięki temu można projektować rozwiązania obejmujące kilka lokalizacji, których monitoring prowadzony jest z jednego centrum.

Każdy obiekt może mieć własny Dock i drona, ale informacja nie musi pozostawać na tym obiekcie. Może trafiać do wspólnego centrum dowodzenia. Jego zadaniem nie powinno być obserwowanie dziesiątek ekranów i czekanie, aż człowiek coś zauważy.

System powinien kierować uwagę operatora tam, gdzie wydarzyło się coś nietypowego.

Najważniejszy parametr: czas od wykrycia do reakcji

Możemy porównywać zasięgi, rozdzielczości kamer, czasy lotu i dziesiątki innych parametrów. W systemie bezpieczeństwa najważniejszy pozostaje jednak cały proces:

WYKRYCIE → ANALIZA → WERYFIKACJA → DECYZJA → REAKCJA

Jeżeli któryś z tych elementów nie działa, najlepszy dron nie rozwiąże problemu. Dlatego projektowania takiego rozwiązania nie powinno się zaczynać od pytania: „Jaki dron kupić?”

Najpierw trzeba ustalić:

  • co system ma wykrywać,
  • które miejsca są krytyczne,
  • jak często powinny odbywać się naloty,
  • co w danym obiekcie uznajemy za anomalię,
  • jakie zdarzenie powinno uruchomić dodatkowy nalot,
  • jak dron ma współpracować z monitoringiem naziemnym,
  • jakie informacje powinien otrzymać operator,
  • co dokładnie ma wydarzyć się po wykryciu zagrożenia.

Dopiero później dobiera się technologię.

Autonomiczny nalot nie oznacza działania bez nadzoru

Automatyzacja misji nie zwalnia z oceny ryzyka, kontroli warunków pogodowych, zapewnienia łączności i przestrzegania przepisów lotniczych. Zakres możliwych operacji zależy między innymi od lokalizacji, przestrzeni powietrznej, sposobu wykonywania lotów i wymaganych zezwoleń.

Dlatego wdrożenie powinno obejmować nie tylko sprzęt i trasę lotu, lecz także procedury bezpieczeństwa, odpowiedzialność operatora, sposób reakcji na przerwanie misji oraz zasady współpracy z ochroną obiektu.

TRUKSZYN: od drona do kompletnego systemu

W TRUKSZYN nie chcemy ograniczać wdrożenia do sprzedaży DJI Dock 3 i Matrice 4TD. Dron jest tylko jednym z elementów całej infrastruktury.

Nasze doświadczenie obejmuje również IT, infrastrukturę sieciową i systemy monitoringu. W ofercie posiadamy serwery, urządzenia i osprzęt sieciowy, komputery, stacje robocze, notebooki oraz monitory.

Ma to znaczenie, ponieważ profesjonalne centrum monitoringu potrzebuje znacznie więcej niż samego drona. Potrzebne są: komunikacja, sieć, stanowiska operatorskie, monitory, odpowiednia infrastruktura serwerowa i przechowywanie danych, monitoring naziemny, oprogramowanie, bezpieczeństwo oraz integracja poszczególnych elementów.

Specjalizujemy się również w rozwiązaniach Hikvision, a nasi instalatorzy posiadają autoryzacje producentów, między innymi Hikvision oraz Molex. Dzięki temu możemy spojrzeć na inwestycję jak na jeden system, a nie zbiór urządzeń kupowanych od kilku niezależnych dostawców.

Dron. Dock. Kamery. Sieć. Serwer. Komputer operatora. Monitory. Oprogramowanie. Integracja. Uruchomienie.

Nie zawsze oznacza to budowę wszystkiego od początku. Jeżeli klient posiada odpowiednią infrastrukturę, wykorzystujemy ją tam, gdzie ma to techniczny i ekonomiczny sens. Projektujemy lub rozbudowujemy tylko te elementy, których rzeczywiście brakuje.

Bo naszym produktem nie powinien być sam dron. Produktem ma być działający system ochrony.

A co, jeśli operator potrzebuje pomocy o 02:17?

System może działać 24 godziny na dobę. Problemy techniczne również nie wybierają godzin pracy serwisu: nietypowy komunikat, przerwana misja, problem z Dockiem albo procedura używana ostatnio kilka miesięcy wcześniej.

Dlatego klienci kupujący w TRUKSZYN rozwiązania objęte programem otrzymują przez pierwsze 12 miesięcy dostęp do AS.O — Asystenta Operatora.

AS.O jest cyfrową warstwą wsparcia dostępną przez całą dobę. Jego wiedza jest przygotowywana pod kątem urządzeń, konfiguracji, procedur i problemów występujących podczas pracy operatora.

Zamiast przeszukiwać dokumentację użytkownik może rozpocząć od konkretnego problemu:

  • „Dock przerwał misję. Co sprawdzić?”
  • „Co oznacza ten komunikat?”
  • „Dron nie wykonał zaplanowanego nalotu. Od czego rozpocząć diagnostykę?”

AS.O ma pomóc operatorowi przejść przez pierwsze etapy diagnostyki, a jeśli problem wymaga interwencji człowieka — zebrać informacje potrzebne specjaliście.

Nie chodzi o zastąpienie eksperta sztuczną inteligencją. Chodzi o to, aby wiedza eksperta była dostępna wtedy, kiedy operator jej potrzebuje.

Czy dron zastąpi ochroniarza?

Nie ma jednej odpowiedzi dla każdego obiektu. W jednym dron może przejąć część rutynowych obchodów. W drugim będzie dodatkową warstwą zabezpieczenia. W jeszcze innym jego najważniejszą rolą będzie szybka weryfikacja alarmów albo kontrola termowizyjna infrastruktury.

Lepsze pytanie brzmi: ile rutynowej pracy możemy zautomatyzować, aby człowiek zajmował się przede wszystkim sytuacjami, w których naprawdę potrzebna jest jego decyzja?

Dron może wykonać nalot. Termowizja może pokazać coś, czego nie zauważy człowiek. Algorytm może wskazać potencjalną anomalię. System może przekazać informację. Operator może podjąć decyzję, a patrol zareagować.

I właśnie w tym kierunku zmierza ochrona dużych obiektów: od obchodu do autonomicznego monitoringu, od obserwowania ekranów do zarządzania informacją i od pojedynczego urządzenia do kompletnego systemu bezpieczeństwa.

Chcesz ocenić, czy taki system ma sens w Twoim obiekcie? Przygotuj plan terenu, informacje o istniejącym monitoringu, najważniejsze strefy oraz oczekiwany czas reakcji. Na tej podstawie można zaprojektować scenariusz działania i dobrać urządzenia. Skontaktuj się z TRUKSZYN.

TRUKSZYN — DJI Enterprise + AS.O. Sprzęt to początek.


Źródła techniczne